W pewnym filmie jeden z bohaterów, przeglądając poranną gazetę przy kuchennym stole podczas śniadania, powiedział coś, z czym ja po oglądnięciu poniższej... bajki(?!) coraz bardziej się zgadzam. I choć sama animacja nie pochodzi z tego samego kraju, który na mysli miał ów bohater, fakt że dostała ona nagrodę BAFTA w kategorii "best Childrens Short Form" w 2006 roku sprawia, iż zaczynam poważnie obawiać się o przyszłość.
"This country is going straight to hell"
Właśnie wypatrzyłem we wczorajszym dzienniku, w dziale nowinek hi tech, taką oto wzmiankę: "Większość lustrzanek cyfrowych ma tę samą wadę: obraz można oglądać tylko przez wizjer (...)"
Świat się kończy, przynajmniej ten fotograficzny...