małe, zgrabne i okropnie irytujące osiem-i-pół tygodnia czekania. po pięciu latach w tym miejscu powinienem się już przyzwyczaić do tego... jak to nazwać... marazmu(?) panującego na tym wydziale. no nic, w końcu się doczekałem; i na moje własne życzenie czeka mnie teraz tylko masa papierkowej biurokracji mejd in poland. ech.